Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Nowa sesja zdjęciowa London Hotel, West Hollywood CA , na której Tom ma opaskę z kolorami polskiej flagi !!! // Mnóstwo tłumaczeń // Ogólnie długa notka :O

Nowa sesja zdjęciowa London Hotel, West Hollywood CA , na której Tom ma opaskę z kolorami polskiej flagi !!! // Mnóstwo tłumaczeń // Ogólnie długa notka :O

Posted by lukith // 21.12.08 //12:44 // Any question? // English




// Stronka //


Mery Christmas , czyli nowy wygląd THstars ...

Mery Christmas , czyli nowy wygląd THstars. Jak już widzicie , tak wygląda nowy szablon THstars. jest skromny (graficznie) , ale HTML ma rozbudowany. Miałem już dosyć czekania na mojego grafika , aż łaskawie zrobi i sam postanowiłem wziąć to w swoje ręce. Tak wyszło jak wyszło. Moim zdaniem nie jest, aż tak tragicznie. Więcej informacji jeszcze napiszę pod rubryką "info" XD , którą jeszcze muszę zrobić. Ogólnie nie jest jeszcze skończony HTML tak na 77% , do wigilii powinienem skończyć. Mile widziane są komentarze na temat wyglądu:p sasassa. Do notki:P

// Newsy //



Teen.com - tłumaczenie - część 1.

{Oglądaj}

Która sławna gwiazda przyciąga was?
Tom: Jessica Alba!
Georg: Może.
Bill: Dla ciebie Jessica Alba? To dla mnie bliźniaczki Olsen ... i Angeline Jolie!
Tom: Dla niego (Georga) to David Hasselhoff.
Bill: Tak, i David Hasselhoff.
Tom: A dla niego (Gustava) Zac Efron.
*smiech*
Georg: Efron!
Tom: Zac Efron.

Czy poszlibyście na randkę z fanką?
Bill: Oczywiście. Myślę, że jest to coś wyjątkowego, bo fani kochają naszą muzykę i wszystko co robimy. To jest bardzo ważne, bo zespol jest na pierwszym miejscu, zespol jest wszystkim. A poza tym, dlaczego nie?

Jaka jest różnica między Niemieckimi a Amerykańskimi dziewczynami?
Bill: Amerykańskie dziewczyny ... ym ... umieją lepiej angielski.
Tom: Tak.
Georg: Yeah ;3
Bill: I ... chyba to wszystko. Myślę, że to zależy też od tego, jakim jest się człowiekiem.
Tom: Nie można w sumie porównywać. Każdy jest inny...

Czego szukacie w dziewczynie?
Tom: Kocham piękne oczy. To jest ważne.
Gustav, Bill, Georg: Awwwwww :)) (słodko mówią xDD)
Tom (uśmiecha się): Duże piękne oczy.

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Eurowizja należy do Tokio Hotel ?

Podobno w Moskwie, chcą Tokio Hotel na Eurowizji! Mówią, że chcą międzynarodowego zespołu niemieckiego, bo Niemcy zawsze zaliczają jakieś wpadki, np. ostatnie miejsca .









Teen.com - tłumaczenie - część 2.

{Oglądaj}

Bill, jak układasz swoje włosy?
Bill: Po prostu dużo lakieru do włosów i nie czeszę ich zbyt często... ale nie na żel! Myję je każdego ranka i każdego wieczoru... Czeszę się tak na koncerty.

Czy ktoś zranił się już na twoich włosach?
Bill: Nie! Nie są takie twarde, myślę, że są naprawdę cool...

Czy kiedykolwiek zmienisz fryzurę na krótszą?
Bill: Tak, przez większość czasu miałem krótkie włosy. Jest to pierwszy, czy drugi raz, kiedy mam długie. Może z czasem wrócę do krótszych.

Tom, jak wyglądały włosy Billa, kiedy dorastał?
Tom: To zawsze było coś dziwnego. Myślę, że ostatnim razem, kiedy Bill miał krótkie włosy wyglądały one mniej więcej tak: tutaj miał krótkie, tu dłuższe, a tutaj znowu krótsze... Zawsze...
Bill: Zawsze dobrze.
Tom: Dżil (żel) xD...
Bill: Dżil...
Tom: To było zawsze dziwne!
Bill: Zawsze miałem dziwne kolory...
Tom: Niebieski!
Bill: ...niebieski, czerwony, blond... wszystko, więc...
Georg: Zrób jeszcze raz.
Bill: Tak.

Czy reszta z was miała kiedykolwiek jakaś szaloną fryzurę?
Bill: Georg i Gustav wciąż mają szalone włosy! Każdy kto pyta o włosy Georga, mówi "O mój Boże one są okropne".
Tom: Włosy Gustava są szalone! (bardzo, hahah xDD)
Gustav: To jest totalnie zwariowane, co się dzieje z moimi włosami...
Bill: To totalnie szalone dla mnie... Spróbowałbym wszystkiego, ale nie tego. Mam na myśli, to że każdy kto patrzy na twoje włosy i mówi o tobie, to jest ciężkie... Więc nigdy nie chciałbym mieć takich włosów jak Georg.

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Teen.com - tłumaczenie - część 3.

{Oglądaj}


Jessica Simpson
Bill: Randka.
Tom: Poszlibyśmy wszyscy.

Miley Cyrus
Georg: Randka z Miley
Tom: Randka
Bill: Może do kina na film z popcornem i colą.

Angelina Jolie
Wszyscy: Ohhhh!
Bill: Pocałunek!
Tom: I oczywiście randka.
Georg: A potem odrzucenie.
Bill: I koniec gry x) .

Beyonce
Tom: Z chęcia poszedłbym z nią na randkę.

Emma Waston
Georg: Harry Potter?
Tom: Dziewczyna z Harrego Poterra?
Bill: Ohh taak. Georg chciałby ją pocałować ;3.
Tom: Odrzucenie.

Maty-Kate Olsen
Bill: Całus i randka.
Tom: Ale nie z jedną, tylko z dwoma bliźniaczkami.
Bill: Tak x).

Paris Hilton
Bill: Raczej impreza...
Tom: Tak, impreza
Bill: Czyli radnka

Lauren Conrad
Tom: Kto to?
Georg: Z "The Hills" - mój ulubiony serial.
Bill: Więc ty dajesz całusa :D
Georg: Zdecydowanie. xDDD

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Nowe Bravo De

Photobucket Photobucket


Tokio Hotel podczas trasy koncertowej w USA w ogóle nie śpiewali na żywo...

Jeżeli to się zgadza, ich kariera mogłaby się zakończyć! Tokio Hotel podczas koncertów w USA nie grają na żywo - ale z playbacku! Tak przypuszcza przynajmniej amerykański król plotek - Perez Hilton (30) na swoim internetowym blogu, który dziennie jest oglądany 100.000 razy.
Czy rzeczywiście Bill (19), Tom (19), Georg (21) i Gustav (20) oszukali fanów?
Na forach internetowych zrobiło się o tym głośno. Niektórzy fani są rozczarowani i nie mogą w to uwierzyć: "Dlaczego Bill robi coś takiego?On ma wspaniały głos! Nigdy nie potrzebował playbacku." - tak pisze blogowiczka o nicku Beatlsownyou. Inni zwymyślają niemieckie rock-gwiazdy: "Są gównem! Nie zasłużyli na wyróżnienia!" Albo: "Nie jestem zdziwiony tym, że te dziewczynki nie umieją śpiewać".
Podczas festiwalu Phoenix w Arizonie Tokio Hotel śpiewali naprawdę tylko z playbacku. To widać na instrukcji z listy dla techników dźwięku, gdzie między piosenkami znajduje się napis: "Przemówienie", co znaczy, że mikrofon Billa jest włączany tylko na przemówienia do publiczności, natomiast podczas śpiewania jest wyłączony. Fani, którzy byli na tym koncercie Phoenix, stwierdzają: "Bill nie śpiewał na żywo"."Teraz jestem tego pewna" - pisze jakaś dziewczyna w internecie. W USA playback jest potępiany.
Gwiazdy zawsze występują na żywo, tak samo w telewizji. Bravo już od początku kariery Tokio Hotel było obecne na koncertach i zawsze chłopcy śpiewali na żywo.
Manager zespołu, David Jost, mówi do Bravo: "Zespół gra od lat kompletnie na żywo! Każdy, kto był już na koncercie Tokio Hotel, to wie!" Tylko czy Amerykanie im uwierzą...

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Teen.com - tłumaczenie - część 4.

{Oglądaj}


Jakie jest wasze ulubione amerykańskie jedzenie?
Tom: Nasz ulubiony posiłek... Nadal lubimy in&out burgery... lubimy fast foody...
Bill: Naprawdę lubię wszystkie słodycze. Myślę, że w Ameryce jest ich dużo. W Niemczech jest wiele, ale w Ameryce jest pełno różnych rodzajów.... Możesz kosztować nowe słodycze cały czas. I supermarkety, wszystko jest takie ogromne. Część ze słodyczami jest ogromna...
Tom: Ale ja naprawdę lubię te supermarkety, które są otwarte 24 godziny na dobę. Wiesz, to jest naprawdę cool. W Niemczech tego nie mamy.


Jakie są ulubione wasze amerykańskie słodycze?
Bill: Moimi ulubionymi słodyczami były skittlesy...
Tom: Były...
Bill: Były, ponieważ teraz przejedliśmy się nimi i stwierdziłem "Ok, czas spróbować czegoś nowego, Musimy zrobić sobie przerwę".
Tom: Lubimy kwaśne rzeczy...
Bill: Tak, nie bardzo lubię czekoladę.
Tom: Racja.


Jakie jest wasze ulubione amerykańskie show?
Georg: "The Hills".
Tom: Dla Georga "Poznaj nowego najlepszego przyjaciela", a dla Billa...
Georg: *smiech*
Tom: "Tilla Tequila" (śmiech)... Naprawdę nie wiem, nie znam zbyt wielu amerykańskich programów...
Bill: Nie.
Tom: Wiesz, większość czasu gramy koncerty, dajemy wywiady itp.
Bill: Ale jeśli mamy wolne, przez cały dzień oglądamy telewizje.


Czy w Niemczech są programy, takie jak reality show?
Bill: Yeah!
Tom: Mamy reality show, ale nie zbyt wiele...
Georg: Wiele podobnych.
Bill: Nie są zbyt popularne. Myślę, że w Niemczech jest tego trochę, ale ludzie nie za bardzo to lubią. Kiedyś było ich dużo, ale teraz już nie... Myślę, że w Ameryce jest więcej...
Tom: W Niemczech nikt nie bierze tego na poważnie... to dla nich bardziej głupie, ale ja to lubię!
Bill: Ja też ;)

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!




Popcorn De.

Photobucket Photobucket




Newsy z dnia: Posted by lukith // 17.12.08 // Any question? // English



KIIS FM - Jingle ball - świąteczny wywiad




JoJo: Dobra, mówisz że co tam macie, że nie Boże Narodzenie ale co?
Tom: W Niemczech nazywamy go Uhm, Uhm, Nikolaus!
Bill (przerywa): Nikolaus jest, wiesz, młodszym bratem Świętego Mikołaja. I można dać swoje buty, a w nocy...
Tom: Masz buty, nosisz je, a w nocy Ci, wiesz, trochę prezentów włoży, być może jakieś pieniądze, czy wiesz, karta, kino, bilety...
Bill: To naprawdę, naprawdę fajne, nie masz go w Ameryce, prawda?
JoJo: Nie, nigdy nie słyszeliśmy o tym! Myślę, że rodzice w Niemczech dzięki temu, próbują utrzymać wasze buty w czystości. Tu w Stanach mówimy, że trzeba iść wcześnie spać i Święty Mikołaj przyjdzie. Teraz nadal świętujecie Boże Narodzenie i to jest coś co tylko prowadzi do Bożego Narodzenia? (chodzi o te prezenty, że już nie dają sobie kitu wciskać)
Tokio Hotel (razem): Tak, prawda, prawda.

JoJo: Więc nazywa się Nikola...
Bill & Tom: Nikolaus!
JoJo: Nikolaus, i zostawiacie na wierzchu swoje buty, i mało, Nikolaus przychodzi do waszych domów i wkłada coś do nich i następnie odchodzi?
Bill & Tom: Tak, to prawda.

JoJo: Kto go tam podrzuca? Jeździ swoimi saniami? Jak się tam dostaje? Jak brzmi legenda?
Tom: Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Ale ja, wiesz, zawsze mam nadzieje, że przyjdzie być może gorąca pani Nikolaus. Nie wiem (śmiech z tyłu, brzmi jak Bill xD). Może gorąca, naga pani, wiesz, to byłoby wielkie.

JoJo: Tak, mówili mi o nim (?). Twój dom w Niemczech jest jak rezydencja playboya, prawda?
Tom: Prawda.
JoJo: O, to musi być pałac. Pisklęta wszędzie. Nie potrzebujesz dodatkowych dziewczyn człowieku. Nie potrzebujesz dodatkowych kobiet.
Tom:Nie, to prawda. Ale oni. *śmiech, pokazuje na wszystkich*

JoJo: Hej, chłopaki, występowaliście na Jingle Ball i fani zwariowali jak zawsze. Zamierzacie wyjść drugi raz dziś na scenę, powrócić do punktu A? Jak poszedł pierwszy występ?
Bill: To było napradę cool.

JoJo: Wasi fani są szaleni, prawda?
Bill: Tak, są zwariowani. Wykrzykiwali 'Tokio Hotel' i zaśpiewali "Monsun" wcześniej, myślę... To było świetne. Siedzieliśmy w samochodzie. Mieliśmy jakieś kłopoty z policją wcześniej. Nie wiem dlaczego.
JoJo: Co się stało?
Bill: Nie wiem... zatrzymali nas i spytali... "Skąd jesteście..."
Tom (przerywa): "Wyglądasz strasznie, musicie zatrzymać się tutaj."
Bill (przerywa): "Powiedz wesołego Halloween..."
Tom (przerywa): "Powiedz wesołego Halloween" (Boże, jesteśmy osadzeni? w sęsie, że w więzieniu)
Gustav: I "Tokio Hotel? Nigdy. Wyjechaliście tym brzydkim samochodem, nie jesteście Tokio Hotel."
JoJo: O, nie uwierzyli?
Bill & Tom & Gustav: Nie.

Bill: Pojechaliśmy na lotnisko i chcieliśmy lecieć właśnie do innego miasta i miałem, wiesz włosy...
Tom: I wszysycy ludzie związani tam z bezpieczeństwem z lotniska...
Bill: Przedostałem się przez lotnisko i każdy, kto mnie mijał mówił "wyglądasz przerażająco, wesołego Halloween". Odpowiadałem tylko "dzięki". Ale to byłem właśnie ja.
JoJo: Nie no przeprasza, nie wiedziałem, że halloween jest w marcu, ale mniejsza.
Tokio Hotel: Tak.

JoJo: Hej, twoje włosy dziś wieczorem wyglądają normalnie. Sa oklapnięte.
Tom: Nudne.
Tokio Hotel: Nudne.
Bill: Tak, to jest nudne spojrzenie.
JoJo: Ok, nudne, Nilolove, duże kino... Dostałem prezenty dziś wieczorem dla was.

Bill: Oh wow... to jest bardzo użyteczne.
JoJo: Jest dodatek. Cztery dla was, jedna dla waszego menadżera i jedna dla ochroniarza, także będą mogli kontrolować was. Wiecie co? Przyniosłem też coś dla was. Potrzymaj na sekundę. Bazuję na brukowcach i wiem dużo więcej o was. Znam was i nie zasłużyliście na nic w tym roku. To jest troba węgla. W naszym kraju oznacza to, że było się nieposłusznym w tym roku.
(Nie wiem kto): Wiemy o twojej rezydencji playboya.
Georg: To jest całkowicie dla Toma.
(Nie wiem kto): Widzisz? Worek węgla.

JoJo: O Mój Boże! Prosta runda pytań, powiedzcie jeśli nie będziecie chcieli odpowiadać. Wierzycie w Mikołaja? Zakładam, że wieżycie w jego małego brata Nikola.
Tom: Uh, Święty Mikołaj.... tak, tak..
Tokio Hotel: Tak.
Tom: Bill grał Mikołaja przed nasza małą kuzynką.
JoJo: Udawałeś już kiedyś Mikołaja?
Bill: Tak, raz. Miałem, aż 12 lat...
Tom: Właśnie, on był wtedy mały...
JoJo: Więc Bill, Święty Mikołaj.. ale przecież on tradycyjnie jest gruby.
Bill: Haha, wiem o tym.
JoJo: Ale ty jesteś chudy.. jak to zrobiłeś?
Bill: Miałem ze sobą poduszki, właśnie tak.

JoJo: Ile ludzi jest dzisiaj z Tokio hotel?
Tom: Hmm... 15?
Bill: 1?
Georg: Niee.
Bill: 10? 10 ludzi? 12?
Tokio Hotel: Tak, 12 ludzi.
JoJo: Świetnie. Tokio Hotel mają jakieś większe życzenia?
Tom: Nie! Będziemy stać trochę pod sceną.
JoJo: Pod sceną?
Bill: Tak, możemy posłuchać, jak grają wszyscy inni wykonawcy.
Tom: Tak, to jest świetne!

JoJo: Mam nową fryzurę. Wyglądam jak David Beckham?
Georg: Ty wyglądasz lepiej niż David Beckham.
JoJo: Kocham cię! Byliście już zauroczeni jakąś osobistością?
Tom: Jessica Alba...
JoJo: Naprawdę?
Tom: Ale nigdy jej nie spotkałem.
JoJo: Możemy temu zaradzić. Znam odpowiednich ludzi.
Tom: Poważnie?
JoJo: Oczywiście.
Tom: Ty się z nią spotkałeś?
JoJo: Bardzo dobrze znam jej menadżera.. Ok, macie jakiś rytuał przed koncertem?
Tom: Właściwie nie. Wielki rytuał przeznaczony jest dla Georga, ale myślę, że to już wiecie.
Georg: Już o tym mówiłem.

JoJo: Haha, tak, pamiętam, ale myślę, że nie powinniśmy rozmawiać o tym co zdarzyło się ostatnim razem. Czy kiedykolwiek próbowaliście Dr Pepper, Mountain Dew lub 7 / 11 Slurpee?
Bill: Tak, kocham...
Tom: Mieliśmy jakieś Slurpees.
JoJo: Uzależniłeś się od tego teraz? Smakuje Ci?
Tom: Lubię to, jest świetne.

JoJo: Kto z was kupił najdroższy prezent?
Tokio Hotel:Uhhh
JoJo: Jaki entuzjazm.
Bill: Trudno powiedzieć.
Tokio Hotel: Uhm...
Georg: Dla moich rodziców?
Tom: Bill?
JoJo: Kupujecie takie wielkie kina domowe?

JoJo: Haha, super. Tu są wasze paczki. To trochę dziwne.. powiedzcie waszym sexy głosem "Ho ho ho". Fani na to czekają.
Bill: Gustav!
Gustav: Ho ho ho
JoJo: Haha, to jest strasznie dobre. Zróbcie to znowu..
Tokio Hotel: Ho ho ho!
Bill: Bardzo dobre!
JoJo: Ohh. Jeseśmy na backstage Jingle Ball. Biytoy Jesse i Jojo z członkami Tokio Hotel. Chłopcy życzą wam dobrej nocy...
Tokio Hotel: Dziękujemy!
JoJo: Duże kino!
Tokio Hotel: Duże kino!

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Najważniejsi Niemcy Roku

{Głosuj}









Oto jak DVD 'Caught of Camera' panuje na listach

Niemcy - Top 20 - miejsce 18

Francja - miejsce 1 (podobno sprzedało się 400.000 płyt, czyli jest to podwójna platyna, lecz informacja niepotwierdzona)

Portugalia - ponad 10.000 sprzedanych DVD - złoto!

Włochy - miejsce 1!

Finlandia - najlepiej sprzedające się DVD roku




Pepsi Smash Exlusive

(Oglądaj}

Bill: Cześć, jestem Bill z Tokio Hotel, śpiewam, piszę piosenki.. oglądacie Tokio Hotel od innej strony w Pepsi Smash, akurat jesteśmy na naszym tour po USA, dzisiaj mamy trochę wolnego czasu więc chłopcy przychodzą do mojego pokoju i gramy wspólnie w gry.

Georg: Morgen! ( dzień dobry )
Bill: Granie w USA jest wspaniałe, widzieć wszystkich fanów w Ameryce, wiele naszych płyt..
Tom: Byliśmy w ...
Georg: Chicago
Tom: Chicago, San Francisco, New York, L.A, Las Vegas.. Kocham Las Vegas, to miasto jest wspaniałe, możesz się tam nieźle zabawić.

*Bill mówi coś o tym, że dopiero co skończyli 19 lat itd..*

Georg: Wspaniale.
Bill: Mamy wyjątkowy sentyment co do Niemiec, ponieważ mamy tam rodzinę i przyjaciół, ale naprawdę lubię L.A, kochamy tutejszą pogodę, plaże, dziewczyny, widzieliśmy wiele zespołów.. fanów.. fani mają tutaj wiele energii i nigdy nie spodziewaliśmy się takiej liczby fanów na naszych koncertach. Powiedzieliśmy sobie : OK, może 15 osób, ale... było wspaniale.

Georg: Moja kolej, prawda ?
Bill: Wyciągnij tego
Georg: Nie
Bill: Najczęściej żartujemy z Georga, jest zabawny pomimo, że wcale nie chce takim być, a to dlatego, że jest bardzo niezdarny.

Bill: Tak jak mówiłem! Georg! Gratulacje...

Bill: OK... jesteśmy gotowi... Georg jest przegrany jak zwykle, dziękujemy bardzo za oglądanie Tokio Hotel od innej strony w Pepsi Smash i do zobaczenia wkrótce może w L.A . Pa!


*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Nowa sesja zdjęciowa London Hotel, West Hollywood CA , na której Tom ma opaskę z kolorami polskiej flagi !!!

Photobucket Photobucket Photobucket

Photobucket Photobucket Photobucket

Photobucket Photobucket Photobucket

Photobucket Photobucket Photobucket




Kolejny świąteczny wywiad, lecz z Vivy De



Zespół: Hej! Jesteśmy Tokio Hotel

Czy kupiłeś już wszystkie prezenty?
Bill: Muszę powiedzieć, że dawanie prezentów uważam za coś absolutnie odjazdowego, ale jestem niechlujny, gdy nadchodzi ten czas. Często robię tak, że dopiero krótko przed świętami kupuję wszystko. Ale nie ma zbyt wielu osób, którym daję prezenty. W zespole nie dajemy sobie prezentów także na urodziny. To jest za bardzo męczące.
Tom: Tak.
Bill: Uważamy, że lepiej zostawić to w spokoju.
Georg: Czy zrobiliśmy to kiedykolwiek? Nie wiem.
Bill: Też nie wiem. Spróbowaliśmy chyba jeden raz.
Tom: Muszę powiedzieć, że ja naprawdę nie jestem kreatywny, kiedy nadchodzi taki czas, gdy trzeba kupić prezenty. Nic nigdy mi się nie podoba. Nigdy nie wiem co by się podobało innym. Jako fakt mogę powiedzieć, że to często jest gdzieś na boku i w tym roku jeszcze nic nie kupiłem.
Bill: Ale ja...
Georg: Ja nigdy nie mam żadnego pomysłu.
Bill: Ale ja nigdy nikomu nic nie daję. Cieszę się, gdy ludzie rozpakowują prezenty i robią innym przyjemność. A ja chętnie to robię. Ale oczywiście lubię obdarowywać prezentami, to jest jasne. Ludzie, którzy nie przynoszą prezentów nie mogą wejść.

Możecie dać jakąś radę na prezent w ostatniej chwili?
Bill: To, co zawsze jest dobre to talony. Gdy już nie można ich kupić lub po prostu pójść po nie, zawsze możesz napisać własne. To zawsze jest sympatyczne.
Georg: Albo namaluj ładny obrazek dla mamy.
Bill: Co jeszcze może być, talony są zawsze dobre (odpowiednie), poza tym... sam nie wiem. Uważam, że najważniejsze podczas świąt jest bycie razem. Chodzi mi o to, że dla mnie naprawdę naprawdę ważne jest spędzanie razem czasu, jest się razem ze swoją rodziną, no i przede wszystkim jedzenie jest bardzo ważne. Dla mnie najlepszą częścią świąt jest smaczne jedzenie, te wszystkie placki i ciasta i wszystko inne. Można też pójść na stację benzynową po kwiaty albo po butelkę szampana lub coś innego.

Jakie jest wasze ulubione świąteczne jedzenie?
Bill: Muszę powiedzieć, że zawsze bardzo chętnie jadłem kaczkę. Ta potrawa zawsze znajdowała się u nas. Poza tym oczywiście zawsze jest u nas cały czas strucla. Bardzo lubię marcepan i tak dalej.
Tom: Grzane wino jest odlotowe. Zawsze musi być ono w domu.
Bill: Tak, jest naprawdę świetnie, bo to grzane wino można dostać na każdej stacji benzynowej o tej porze roku. Możesz dzięki temu cały czas je pić, co jest totalnie rozluźniające. Myślę, że powinno być ono dostępne przez cały rok, żeby można było je pić przez cały czas.


Macie już plany na Sylwestra?
Bill: Tom i ja planujemy znowu urlop oczywiście. Każdego roku go mamy i planujemy. Wyjeżdżamy na Ibizę, gdzie będziemy odpoczywać. U nas tak naprawdę Sylwester jest bardzo spokojny. Ale muszę powiedzieć, że ogólnie lubię obie rzeczy. Wcześniej robiłem to bardzo chętnie. Miałem pełny plecak z różnymi...
Tom: Chciałem tylko powiedzieć, że Sylwester jest najbardziej odjazdowy. Plecak pełen fajerwerków i najlepiej z nielegalnymi tanimi rzeczami. Ale wcześniej stwarzaliśmy tylko problemy. I właśnie to było najlepsze.
Bill: Potem też chodzenie na imprezy różnych przyjaciół, albo studentów, gdzie nie byliśmy zaproszeni, ale i tak tam chodziliśmy i jedliśmy wszystko. Chodziliśmy też z przyjaciółmi do innych miejsc.
Tom: To był najbardziej odjazdowy sylwester. Już nigdy więcej nie mieliśmy takiego.
Bill: Ale teraz świętujemy Nowy Rok całkiem na luzie. Wszystkie te rzeczy robiliśmy wcześniej. Teraz też jest zabawnie, ale w każdym razie teraz relax na wyspie, na plaży sprawia też dużo przyjemności.

Jaka była wasza główna atrakcja w roku 2008?
Bill: Główna atrakcja... Myślę, że na pewno jedną taką atrakcją dla nas było VMA. To była dla nas naprawdę ogromna rzecz w 2008 roku no i oczywiście hmm.. co mam powiedzieć... było tych rzeczy bardzo dużo. Nasz anglojęzyczny album oczywiście i trasa koncertowa w Ameryce. Oczywiście też koncerty w Europie i w Niemczech. Naprawdę ciężko jest wymienić taką jedną rzecz. Jest tyle rzeczy, o których nie chciałbym zapomnieć. Myślę, że cały 2008 rok zostanie w naszej pamięci jako najbardziej sukcesywny rok dla Tokio Hotel.

Jakie są wasze życzenia na rok 2009?
Bill: Teraz koncentrujemy się na naszym nowym albumie. Cieszymy się na myśl o tym, że ludzie usłyszą nasz album po raz pierwszy, jesteśmy ciekawi ich reakcji, bo wypróbowaliśmy bardzo dużo nowych rzeczy, stworzyliśmy kilka całkiem nowych odmiennych piosenek. Cieszymy się też, że będziemy grać na żywo, i co jest naszym marzeniem, żeby wyruszyć w trasę koncertową po świecie. Może się uda, może pod koniec roku obiec cały świat. No i oczywiście ciągle chcemy pojechać do Japonii
Tom: A prywatne rzeczy? Georg chce w przyszłym roku stracić swoje dziewictwo.
Georg: Tak, ale przesunąłem to na rok 2010, bo w 2009 roku jest to nierealne.
Bill: Nierealne, tak...

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Posumowanie roku 2008 przez Vive

Luty: Tokio Hotel są w międzyczasie zajęci, aby podbić Amerykę. Na ich pierwszym koncercie w Nowym Jorku fani udowodnili, że umieją ich teksty.

Marzec: Do Luksemburgu przybyli Tokio Hotel aby wystąpić tam na żywo.Wynik: nie mniej niż 129 dziewcząt przeżyło załamanie krążenia w czasie koncertu. Prawie jak Beatels. Dzięki pracy w sumie ok. 40 zespołów ratowniczych nikt poważnie nie ucierpiał.

Kwiecień: Fani Tokio Hotel wstrzymali oddech: Bill musiał poddać się operacji strun głosowych i dawał wywiady przez e-mail. Czy jego głos ucierpiał jest dalej nie wiadome. Pracują oni stale w Berlinie, dlatego bracia Kaulitz w kwietniu przeprowadzili sie z Hamburga do Berlina. Tam Bill przechodzi rehabilitacje po operacji. Pod koniec kwietnia następnie laury : Bill Kaulitz ma ostatecznie wrócić do śpiewu.To jest również bardzo potrzebne, ponieważ w krótkim czasie kołysania Tokio Hotel zagrali w legendarnym klubie w LA!

Maj: Tokio Hotel są obecnie w Ameryce. W Nowym Jorku w MTV TRL grają "Reday,Set, Go!" i powodują krzyk tak jak w Niemczech. Koniec Maja miało miejsce rozdanie nagród VIVA COMET w Oberhausen. Zwycięzcy wieczoru: Tokio Hotel. Zgarniają do domu cztery comet trofea za: najlepszy zespół grający na żywo, najlepszy zespół, najlepszy clip i nagroda publiczności. W sumie mają 9 nagród COMET - to rekord!

Lipiec: Satysfakcja dla fanów Tokio Hotel: Tom oświadcza, że uprawia sex w każdym mieście i musi on być prawie zawsze.

Sierpień: W sierpniu części z przystanku autobusowego braci Kaulitz zostały wytsawione w serwisie eBay. Fragmenty kosztowały od 500 do 4000 euro.

Wrzesień: Sensacyjny sukces Tokio Hotel: Wygrwają na VMAs w Los Angeles nagrodę dla najlepszego nowego artysty.

Październik: Jeszcze więcej nagród dla Tokio Hotel:Nie tylko nagrody COMET i VMAs im przyznano. Teraz nawet wygrali i na Latin MTV Music Awards w Meksyku.Chłopcy zabrali ze sobą aż cztery trofea z Ameryki południowej.

Listopad: Tokio Hotel na początku tego miesiąca nie mieli zbyt dobrych wiadomości:Perkusista Gustav musi jeszcze poćwiczyć jazdę samochodem-podczas pewnej jazdy przez Magdeburg rozbił swoje BMV zderzając się z tramwajem.Na szczęście nie doznał poważnych obrażeń.Kilka dni później wypadek ten został zapomniany : Tokio Hotel wygrali i na MTV Music Awards w Liverpoolu nagrodę "Headlinder"

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!



Viva - Klaas' Wochenshow





18.12.2008 - Pro 7






Tłumaczenie pierwszej płyty, z Episodami z DVD "Caught of Camera".

01. Intro
Bill i Tom: Jesteśmy w domu Georga.


02. Tel Aviv, Paryż, Cannes,Essen.

Tel Aviv
Bill: Było nam bardzo miło. Super wiedzieć że mamy fanów w Izraelu. Nigdy się tego nie spodziewaliśmy.

Paryż.
Bill: Witamy w Paryżu panie i panowie.
Tom: To było zaplanowane nie? To nie był twój pomysł. 'Powiedz coś po angielsku'.
Bill: Nasz angielski jest...
Tom: Nie za dobry.
Bill: Ciągle nad nim pracujemy. Zaczęliśmy nie tak jak trzeba. Po angielsku nie mogliśmy wyrazić kim jesteśmy i czego chcemy.
Tom: Dlaczego 'nie mogliśmy'. My ciągle nie możemy.
Bill: Między sobą rozmawiamy po angielsku.
Georg: Prywatnie zawsze.

Cannes.
Bill: O Boże, byłem gruby, patrzcie na to!
Georg: To były te dni '7 parówkowe'?
Bill: Wygraliśmy NRJ Award! Zabieram ją ze sobą do domu.
Bill: Miałem wtedy tą okropną ochotę [na jedzenie]. Nie wiem dlaczego. Jadłem 4 czy 5 parówek dziennie.
Georg: Podczas jednego posiłku. Jedna za drugą.

Bill: Po prostu nie mogłem się najeść. Nie wiem dlaczego. Trochę to trwało. I cały ten tłuszcz osadził mi się w policzkach.
Tom: Wtedy menagerowie zmienili nam dawkę tabletek.

Essen.
TH Team: Dzisiaj jest ostatni dzień trasy po Europie, przygotowaliśmy wszystko, co chłopcy lubią najbardziej, jak np kotlety w sosie kaparowym.
Bill: Oh, jak słodko, patrzcie. Ugotowali wszystko co lubimy. Ale wcale nie jest tak słodko.
Bill: O, kotlety w sosie kaparowym.
Tom: Nie cierpię tych kotletów.
Bill: A ja nie.
Bill: Specjalnie dla mnie, moje ulubione danie!
Gustav: A co mi dali?
Georg: Tiramisu. I schnitzel z frytkami.


03.MTV Europe Music Awards 2007!

Bill: EMA. O, to było przed hotelem nie?
Tom: Sweet home Alabama! :D
Tom: O, te okulary były super. Zgubiłem je. Naprawdę mnie to wkurzyło.
Tom: Dzisiaj jesteśmy nominowani w InterAct i Best Band. Nie możemy sie doczekać wieczora, chociaż nie ma opcji żebyśmy wygrali. Musimy wstać wcześnie rano, więc odbijemy sobie to w nocy. Będzie zabawa!
Bill: Byłeś wtedy wkurzony.
Tom: Ja?
Bill: Tak, gadałeś "Mhm, taa, po co tam idziemy, i tak nie wygramy".
Tom: O co ci chodzi? Zagraliśmy nie?
Bill: Tak, ale ty zawsze robisz się wtedy złośliwy.
Bill: Tom robi się złośliwy, kiedy wie, że nie mamy szans. Jeśli coś się dzieje i nie mamy szansy, robi sie wredny i ma to gdzieś: 'Ta, jasne, zróbmy ten koncert...'. Ma wtedy taki ton głosu: "cholera, chłopaki, wkurzyło mnie to!'.
Tom: 'Cholera chłopaki!' ... Super.
Bill: Patrzcie, woda spływa podczas próby.
Bill: Zleciała w złym momencie.
Georg: Pierwsza próba poszła dobrze, ale ta generalna się spieprzyła.
Tom: Jesteśmy zespołem przyjaznym ekipom. Nie każdy zespół robi próby. Nie robimy ich dla siebie, tylko dla ekipy, bo nigdy nie potrafią zrobić nic dobrze.
Bill: Włączy to podczas 'I'll be with you soon'?
Tom: Tak jest lepiej...
Gustav: Nie mam wielkiego brzucha, tylko wielki tyłek. I wygięte plecy.
Tom: Byłeś wtedy chudszy.
Bill: Ale i tak byłes trochę gruby...
Gustav: Nie gruby. Jestem tak zbudowany. To różnica. Ważę 90 kilo.
Tom: To dużo!
Bill: 90 kilo?!
Gustav: 91 kiedy wróciłem ze Stanów.
Bill: Co?! Ważysz 90 kilo? Gustav, z twoim wzrostem to za dużo!
Georg: Normalnie chciałbym aby Fall Out Boy wygrali, ale są w naszej kategorii.
Tom: Nie chcę żeby ktokolwiek oprócz nas wygrał nagrodę! RFeszta wygrała już kilka nagród, a dla nas to coś wyjątkowego. To nasz pierwszy raz na EMA i powinniśmy wygrać.
Bill: Byłem bardzo zdenerwowany, serio. Oh, dostaje ciary jak to oglądam.
Bill: Nie możecie sobie wyobrazić co ta nagroda dla nas znaczy. A teraz jesteśmy tutaj, na scenie, z tymi wielkimi międzynarodowymi gwiazdami i dostajemy nagrodę. To dzieki wam, naszym fanom. Ta nagorda idzie do was. Dziękujemy bardzo!
Tom: Moje serce zaczęło walić...
Gustav: Ta chwilka w której mają mówić nazwę...
Tom: A zwycięzcą jest...! Wtedy kamera odwróciła się w nasza stronę a my zaczęliśmy...
Bill: Super kiedy kamera się odwraca podczas nagród.
Tom: Ale czasami kameruja przegranych. jak na Best Band. Byliśmy drudzy. Zobaczyliśmy jak kamera się na nas odwraca i prawie zaczęliśmy świętować, ale zdaliśmy sobie sprawę: 'O, tym razem chca pokazać przegranych.'
Georg: Nie mogę przestać o tym myśleć. I wszystko to dzięki fanom którzy ciągle na nas głosowali. Niesamowite.
Tom: To jest super! Takie nagrody na ogól ida do takich ludzi jak Madonna. Naprawde świetnie. Chociaż wygląda na trochę tanią.
Bill: Nie mogłem mówić. Kiedy tam weszliśmy nie mogłem wydać żadnego dźwięku. Byłem zahipnotyzowany. Gramatycznie wszystko było źle. Zrobiłem wielki błąd, ale...
Bill: To prawda, zrobiłem błąd. Gramatycznie nie było dobrze.

*leci On the Edge*

Bill: Tej piosenki nie gramy często.
Bill: jeszcze tego nie pojmujemy. Dziwnie się to trzyma.
Gustav: Co to za koleś?
Tom: On przyszedł z nami nie?
Gustav: Tak.
Bill: Haha, co to za koleś?
Georg: Jest zajebisty! Był z nami?
Bill: Jak mogliśmy pobić takie zespoły jak Depeche Mode? To szaleństwo! Nasi fani sprawili, że jest to możliwe i jesteśmy niesamowicie wdzięczni za to. Zaplanowaliśmy cos wyjątkowego na nasz występ. mamy nadzieję, że pójdzie dobrze, były problemy podczas prób.
Bill: Byłem na maksa zdenerwowany, patrzcie.
Georg: Ale to wygląda zajebiście!
Bill: Super ujęcie.
Tom: Żaden zespół nie zrobił czegoś takiego. Zapisaliśmy się w historii. I czyj to był pomysł? Mój.
Bill: Ale ja znowu wyglądam najlepiej! Bycie mokrym do was za bardzo nie pasuje, ale mi tak. Zamarzałem, naprawdę.
Tom: Przez deszcz struny były mokre, źle się grało.
Bill: Teraz! Super ujęcie! Zajebiście!
Tom: Od tamtej pory jestem swoim fanem.
Bill: Było tak zimno! Wypłukałem swoje włosy do zlewu. I była tylko zimna woda. Zaraz potem poszliśmy na aftershowparty.
Tom: Jestem zadowolony. Poszło naprawdę super. Ale zamarzam.
Bill: Nie spaliśmy całą noc i poszliśmy prosto na jakiś program w tv.
Georg: To było 'Frag die Mouse!'
Tom: To ja miałem pomysł z tym deszczem. Jasne! To był mój pomysł!
Bill: Co?! Myślałem o tym od dawna! Jako pierwszy na to wpdałem.
Tom: oszalałeś?!
Bill: Byłem pierwszy! Tom!
Tom: Powiedziałem, zróbmy deszcz na EMA! Wszyscy mówiliście że to się nigdy nie uda. Więc zadzwoniłem.
Bill: Ok, pomagałeś mi, to prawda, ale pomysł...
Tom: Był mój.
Bill: Nie, mój. Pomysł na deszcz na scenie to mój pomysł. I to prawda.
Tom: Pomyślałes o tym dopiero po teledysku Marca Terenzi.
TH Team: I jak noc?
Gustav: Niesamowicie. Brak słów. Ciągle nie moge w to uwierzysz, naprawdę. Niesamowicie. Dzięki wam!
Bill: Ok, after show party.
Georg: Wakacyjna miłość Toma!


04. Montreal, Toronto, Los Angeles

Montreal.
Gustav: Jesteśmy po raz pierwszy w Montrealu. Pada i jest zimno.
Bill: Było bardzo zimno. Był śnieg. Ciągle wchodziliśmy i wychodziliśmy. Mieliśmy jakieś sesje zdjęciowe.
Tom: Naga sesja zdjęciowa.
Bill: Wszędzie biegaliśmy w koszulkach i krótkich kurtkach, więc się przeziębiłam. Tak jest zawsze, jeśli ktoś ma się przeziębić, to zawsze jestem to ja! Jeśli Gustav ma wysoką gorączkę, to dalej może uderzać w te swoje 3 bębny, ale u
wokalisty to słychać.
Georg: Co to za stacja? MusiquePLus.
Tom: Mieliśmy tam tłumacza.
Bill: Było super.

Toronto.
Tom: Musieliśmy udawać, że podoba nam się ta wieża, ale miałem ją w dupie.

Los Angeles.
Tom: Fanka wbiegła na scenę, ominęła Billa, Gustava i Georga i złapała mnie.
Bill: Złapała mnie!
Tom: Kto by chciał cię dorwać?!
Tom: Moje serce dalej bije jak szalone.
Bill: Co? Podczas piosenki?
Tom: Na końcu! Poczuj moje bicie serca, Georg. Bije jak szalone.


05. Wspinaczka z Gustavem i Georgiem.

Bill: Wspinaczka z Gustavem i Georgiem. Musieli wybrać akurat ten epizod!
Georg: Założyłem swój sportowy strój bo dzisiaj uprawiamy sport. Coś, czego Bill i Tom nienawidzą.
Tom: To mój ulubiony epizod.
Bill: Mój też. Jest cholernie ekscytujący.
Georg: Ja będę się wspinał bez zabezpieczenia, ale Gustav będzie używał liny, bo... mój brat bliźniak to Spiderman.
Gustav: Tak, wygrasz. Tak będzie.
Georg: Ale musisz się wcześnie wspiąć dla kamery.
Gustav: Nie muszę.
Bill: Ludzie, jakie to nudne.
Georg: Teraz wszystko przygotowują, inaczej się nie wspinam.
X: To jest ściana dla profesjonalistów.
Georg: Musisz wiedzieć co robisz?
X: Musisz byc bardzo giętki. Jeśli tam wejdziesz to...
Georg: Szacunek. To nei jest ściana dla dzieci?
X: Ok, to najłatwiejsza jaką mamy.

Georg: Nie mów im tego! Robić cos specjalnego czy po porstu sie wspiąć?
X: Wspinaj się.
Gustav: Zaraz spadnie. Patrzcie. teraz.
Tom: O, to było niebezpieczne.
Georg: Zwolnienie!
Bill: Ale tak serio, czemu to jest takie trudne? Musisz się trzymac palcami.
Gustav: I podciągać.
Bill: I to jest takie trudne?
Georg: Im wyżej tym uchwyty sa mniejsze i głebiej schowane. I możesz używać tylko jednego koloru.
Georg: teraz będzie trochę trudniej. Możemy używać tylko tykch wklęsłych, a nie wystających. I tylko zielonych.
Georg: To było trudne.
Tom: Sport jest nudny, ale epizod ciekawy.
Bill: Prawda.
Bill: Co się stanie z Gustavem? Oh!
Bill: Jest na szczycie?
Tom: Udało się!
Bill: Brawo!
Georg: Która jest najtrudniejsza? To była dzieciniada. Dajcie mi jakieś wyzwanie.
X: Ale ta jest naprawdę ciężka.
Georg: Podejmuję się.
X: Jeśli tak mówisz. Jest tutaj.
Gustav: Nie zrobisz tego.
Georg: To było głupie.
Gustav: To był twój pomysł Georg.
X: Tylko zielone.
Georg: Nie widzę żadnych, ale zrobię to.
Georg: To najwyższy poziom trudności.
Bill: Że to niby ty? Naprawdę?! Nie wierzę! Ludzie! Przecież to są inne spodnie! Tylko spójrzcie!
Tom: Zajebiste!
Bill: Świetne!
Georg: I to on schodzi.
Bill: Całą ta akcja to było szaleństwo. Po co się wspinać? To dlatego ten epizod jest taki fascynujący. Po raz pierwszy go tak naprawdę obejrzałem.
Tom: Dziś po raz pierwszy zauważyłem, że niektóry sceny były tak bardzo mądrze przycięte, że myślisz że to naprawdę Georg wspiął się na ostatnią ścianę. Dopiero dzisiaj zauwżyłem, że to nie był on. A zawsze tak myślałem.
Georg: Rozpoznałeś to dopiero po spodniach.
Tom: Myślałem, że po jednej stronie były białe, a po drugiej czarne.
Georg: tak się to robi.
TH Staff: Czy to było tak trudne jak mówią?
Georg: Cóż, było to trochę trudniejsze niż inne, ale znacie mnie!
TH Staff: Gustav, i jak było?
Georg: Świetnie, ale jeszcze nie wyczerpałem swojego fizycznego limitu.
Bill: Co? Nie wyczerpałes czego?
Gustav: Mojego fizycznego limitu.
Bill: O, Gustav, ciągle więcej?
Gustav: Jasne.
Bill: Jaki koleś.


06. Nowy Jork.

Tom: O Boże!
Bill: Kocham Nowy Jork. Jest super.
Georg: Patrzcie, ćwiczą balet!
Tom: O, Fillmore, to był super koncert.
Georg: Ale wszyscy śpiewali po niemiecku.
Bill: Wszyscy.
Bill: Dziękujemy!


07. Na Go-kartach z Tomem, Gustavem i Georgiem.

TS: Jaki macie na dzisiaj plan?
Tom: Bill jest na rehablilitacji głosu, więc w końcu mamy czas zobaczyć kto jest lepszym kierowcą gokartów. Ja, oczywiście.
Georg: Głupek.
Tom: Więc nie będzie to zbyt ekscytujące. jeśli pokażecie mnie mówiącego że tak będzie, to nie ma już emocji, bo to prawda i udowodnię to!
Gustav: Jazda prawdziwymi samochodami jets o wiele fajniejsza. A wy tym jest do bani.
Tom: Oczywiście, że nie. Oni nawet nie mają samochódów. Zobaczycie, jadą tam ze mną.
Georg: Tom ma teraz przewagę, bo właśnie się rozgrzewa.
Tom: Jacy zazdrośnicy!
Tom: Nie boje się, że dzisiaj przegram. jak widać, mam to we krwi. problemem jest to, że Gustav jets bardzo agresywnym kierowcą.
Georg: Postrach drogowy.
Tom: Jesli się wkurzy, to w ciebie wjedzie.
Bill: To prawda.
Gustav: Totalne bzdury.
Bill: Nie. nie masz do tego wyczucia. Wydaje ci się, że karty to to samo co jakieś wielkie samochody.
TS: Tom co się dzieje? Inni parkują, a ty tutaj stoisz...
Tom: Nikt dzisiaj nie pojeździ. Karty i tor są super.
Bill: Zainstalowali ci kamerę?
Georg: O, kto to był? Gustav!
Bill: No jasne.
Tom: Typowa pomyłka.
Bill: Kto to był?
Gustav: Oczywiście że Tom.
Tom: To było dopiero pierwsze okrążenie.
Georg: Robiłeś to w każdej rundzie.
Tom: Bo w każdej byłem pierwszy.
Tom: Byłem o 3 sekundy szybszy, ma pecha.
Bill: Oczywiście wygrałeś.
Georg: Było blisko.
Bill: Tom i ja zawsze wygrywamy takie rzeczy.
Tom: Paintaball też.
Bill: Tak. To prawda nie?
Tom: No jasne.
Bill: Patrzcie jak dobrzy jesteśmy w jeżdzeniu quadami i w paintballu.
Georg: Bo graliśmy w tej samej drużynie.
Tom: Dokładnie, ma rację.
Bill: Przez chwilę miałem swoją własną drużynę i jakoś też wygrałem.
Tom: To były tylko 2 rundy.
Bill: Aaa a a a xD.
Tom: Teraz skoncentruj się na ceremonii dekoracji Toma Kaulitza.
Bill: Zrobiłeś to? To śmieszne.
Tom: Dla kamery.
Bill: Zawsze wygrywamy takie rzeczy. Już nawet jako dzieci. Czasami zamieniamy się miejscami, ja jestem pierwszy, ty drugi.
Tom: Kiedy? Wtedy?
Bill: Nie, nie wtedy.
Tom: No właśnie. Wtedy mieliśmy po 6 lat.
Bill: Jeśli ja i Tom bierzemy w czymś udział, zawsze jesteśmy na pierwszym albo drugim.
Georg: Niesprawiedliwość. Miałem karta z mniejsza liczbą koni. Ale nie będę o tym więcej gadał, bo nagle zrobili się cicho.
Tom: No bo zacząłeś szeptać chłopcze!
Bill: Ojojoj.
Georg: jeszcze nie zapiąłem pasów!


08. Nowy Jork, Oberhausen.

Nowy Jork.
Gustav: Gokarty przez chwilę i znowy wracamy do Nowego Jorku.
Bill: Kiedy następnym razem będziemy w programie i się zatnę, powiem -kaszle- 'Oh, przepraszam, to po operacji.' I wszyscy powiedzą 'o Boże, ok, teraz kolejny klip.'
Tom: 'Czy możecie wyłączyć kamery?'
Bill: Nigdy tego nie próbowałem, bo te pytania tak czy siak działają mi na nerwy, więc nie chce ich jeszcze pobudzać. Ale to dobry pomysł, może kiedyś tak zrobię.
Tom: Ale Bill mówi po angielsku lepiej niż my wszyscy razem wzięci, więc jeśli któryś z nas się zatnie to będzie źle, bo żaden z nas nie miał operacji.

Oberhausen.
Bill: O, tu wyglądam świetnie! Te ciuchy są zajebiste!
Tom: Są żenujące.
Bill: Nie, zajebiste.

*Comet za Best Live Act...! Best BAnd 2008, w Oberhausen, wędruje do...! Comet za Best Video wygrywają...! Tokio Hotel! Tokio Hotel! Tokio Hotel! Super Comet idzie do... Tokio Hotel!*

Bill: To była cudowna noc.
Tom: Byłem zalany jak szliśmy po tą nagrodę.
Georg: Byłeś nieźle nabombowany.
Bill: Byłeś taaki pijany.
Tom: Było fajnie, muszę to robić częściej.
Bill: nie, będziesz dalej gadał głupoty.
Tom: Ale wywiady są wtedy fajniejsze.
Oliver Pocher: Zgarnijmy Cometę!
Bill:Co?
Georg: Comet.
Tom: Tak się wszyscy czujemy.

*Bill beka*

Oliver Pocher: Bill, jesteś taki słodki. Ten chłopczyk jest naprawdę słodki. Sposób w jaki się uśmiecha i beka...
Bill: Zmanierowany.
Oliver Pocher: Uważaj, uszkodzisz sobie struny głosowe.

*Kliknij tutaj , aby się dowiedzieć , skąd pochodzi tłumaczenie!










Dzięki za komcia na www.kaulitz-geil.blog.onet.pl niestety nie mam teraz jak prowadzic blogaska bo nie mam chwilowo internetu:(jak bede miala to nadrobie zaleglosci:)mam jeszcze 2 blogaski o tym wspanialym zespole:) www.tokiagahotel.blog.onet.pl i www.tokio-hotel-at.blog.onet.pl pozdro Agusia:*
PS:Sweet blog najładniejszy o TH:)bede tu wchodzila jak tylko bede miala neta:)
Billusia 25/12/2008 18:21:34
| brak www IP: 193.138.140.19

Chciałam zaprosić na 3 najnowsze notki które zostały wykonane w dzisiejszym dniu.
Wesołych świąt!
Boxerka 24/12/2008 19:18:52
| brak www IP: 83.11.228.228

Wesołych! ;)
Heilig. 24/12/2008 16:38:00
| brak www IP: 80.48.225.26

u mnie neww . ;]
Trixchen 24/12/2008 13:33:49
| brak www IP: 85.89.175.72

zapraszam na news
Boxerka 22/12/2008 17:50:41
| brak www IP: 83.11.213.130

No trudno, jestem wredna i cóż poradzić ^ Co do tych linek [zupełnie zapomniałam o tym przez to tłumaczenie, możesz mnie m ieć czy tam dodać, nie wiem czy wczesniej mnie miałeś. ;] Krytyka jest ważna, a ja wale prosto z mostu ^ Trzymaj się ;*
Sara 22/12/2008 14:34:35
| brak www IP: 83.25.186.172

Nio żebyś wiedział;P Nie mam czasu pisać notek:( A u Ciebie milutko:) Oczywiście, że chcę być w linkach:) :* Notka dłuuuga:)) oni są niemożliwi normalnie xD pozdro:*
dzastina_lovebill 22/12/2008 12:32:21
| brak www IP: 83.29.126.122

no rzeczywiście długa ta notka... chce być w linkach :PP
Clouver 22/12/2008 11:35:07
| brak www IP: 89.191.147.10

No pewnie że chce być w linkach ;P
Trixchen 22/12/2008 09:16:17
| brak www IP: 85.89.175.72

Wygląd bardzo ładny :)
Dużo czytania xD
ajj .. ale słodko powiedział Tom ''Duże piękne oczy ''
Trixchen 22/12/2008 09:12:07
| brak www IP: 85.89.175.72


Podstrona: *1* / 2